Opis

18 października 2019

Milo Kurtis, fot.: Jacek PiotrowskiGrupa w Składzie: powstała na przełomie lat 60. i 70. Milo Kurtis namówił kolegę z technikum, saksofonistę Andrzeja Kasprzyka, by pojechali razem do komuny hipisowskiej w Ożarowie. Tam spotkali się z grającym na gitarze Jackiem Malickim („Krokodylem”). Po wymianie pierwszych dźwięków postanowili, że będą grać razem. Zadomowili się w klubie Sigma Uniwersytetu Warszawskiego.

Historia nazwy Grupa w Składzie: wiąże się z treścią formularza nadesłanego przez organizatorów II Festiwalu Młodzieżowej Muzyki Współczesnej w Kaliszu. Jedna z linijek tekstu zawierała zwrot „zgłaszamy do konkursu grupę w składzie:”. Pamiętny moment, kiedy Milo Kurtis powiedział „wpiszmy to po prostu jako nazwę zespołu”, powinien przejść do historii konceptualizmu.

Zespół współpracował z artystami konceptualnymi (m.in. z Zofią Kulik, Pawłem Freislerem, Przemysławem Kwiekiem, Jerzym Kaliną) podczas ich rezydencji w klubie Sigma. Uczestniczył też w wielu innych działaniach i praktykach artystycznych, takich jak Czyszczenie SztukiOsiągnięcia awangardy a sztuka politycznaZjazd marzycieliPapierowy prorok. Grupa w Składzie: gościła w ramach rezydencji także w kilku innych – oprócz Sigmy – ważnych przestrzeniach artystycznych, m.in. w Repassage w Warszawie i Galerii El w Elblągu.

Miłosz OlenieckiW roku 2008 Milo Kurtis reaktywował zespół. W pierwszym po latach koncercie, zorganizowanym w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie przy okazji prapremiery filmu dokumentalnego w reżyserii Irka Dobrowolskiego „Spalony”, wystąpili: Jacek Malicki, Milo Kurtis i Witold Popiel. Ważnym wydarzeniem był też koncert, który odbył się 20 grudnia 2013 roku w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, połączony z promocją pierwszego w historii grupy albumu. Na płycie znalazły się nowe kompozycje, 60-minutowy zapis występu na Festiwalu Młodzieżowej Muzyki Współczesnej oraz miks utworów improwizowanych towarzyszących zapisowi performance Janusza Bałdygi, Łukasza Szajny i Jerzego Onucha. Album wydało Stowarzyszenie Inicjatyw Twórczych "Trzecia Fala".

Bartosz SmorągiewiczOd chwili swego powstania Grupa w Składzie: gra muzykę intuicyjną.

Z zespołem współpracowało gościnnie kilkudziesięciu artystów z kręgów muzyki jazzowej i współczesnej. Po reaktywacji w samej grupie również grało wielu znanych muzyków.

 

W Planetarium w „Grupie w Składzie:” zagrają:

Milo Kurtis – klarnet, klawisze, instrumenty różne
Miłosz Oleniecki – klawisze, moog, instrumenty różne
Bartosz Smorągiewicz – saksofon

Zdjęcia Milo Kurtisa: Jacek Piotrowski
http://grupawskladzie.com/

 


Premiera płyty „Planetarium”Premiera płyty „Planetarium”

...co chwilę coś jakby się rozpoczynało, ale to zaledwie przyzwyczajenie naszego umysłu, ludzkiego umysłu wychowanego na słuchaniu produkcji muzycznych, czy oglądaniu produktów plastycznych, dzieł z początkiem i końcem, takich OD – DO, zapakowanych jakby dla konsumenta, gotowych, tylko podgrzać w mikrofali w domu, strawić i... itd. Mamy więc tutaj jakby ODMOWĘ produkowania czegoś co staje się właśnie produktem. Można powiedzieć, że gdzieś TUTAJ leży ta subtelna granica pomiędzy produkcją a kreatywnością, czyli sztuka. Produkcja artystycznych przedmiotów bowiem nie jest tym samym co czysta twórczość, która przecież powinna unikać ram, unikać bycia zakleszczoną w procesie produkcyjnym tzw. dzieła sztuki a raczej czegoś, co na pewno kojarzyć się będzie ze sztuką. Tak funkcjonuje bowiem nasz umysł i tak to funkcjonowanie należy przekraczać, jeśli chce się tworzyć a nie wytwarzać. Nikt oczywiście nie może zmuszać muzyka czy malarza do tworzenia lub wytwarzania. To raczej cecha intymnie osobista i tę cechę tutaj, na tej płycie bardzo słychać. Słychać też jak muzycy słuchają siebie nawzajem, dopowiadając tło, czy kontrapunkt, czy kontrast, zawsze z tą miłosną delikatnością, która charakteryzuje coś więcej niż tylko granie na instrumencie. A co? Tylko wysłuchanie z tą samą uwagą, którą muzycy tutaj poświęcają sobie nawzajem, może odpowiedzieć na to pytanie a może i na parę innych pytań... Kto wie?

Autor tekstu: Tomasz Hołuj